|
|
Najlepsze oferty!
Humor!
W Moskwie rozmawia Wania z Sierioza:
- Ty, ile teraz kosztuje jeden "Pershing"?
- Straszne pieniadze.
- To patrz, ile forsy do nas leci...
- Wiesz Maryna dupcylam sie z inteligentem !
- No i jak bylo ?
- Ty wiesz On mial PENISA !
- Ooo !, a co to takiego ?
- Taki huj, ino gietki !
Graja sadysta z pedalem w karty i sie umowili ze ktory wygra, to z
przegranym zrobi co zechce.
Wygral pedal. Sadysta mowi
- To pewnie mnie przelecisz?
- Pewnie tak - odpowiedzial pedal i co powiedzial to zrobil.
Ale graj dalej i nastepny raz wygral sadysta.
Wzial wkrecil pedalowi penisa w imadlo i ostrzy brzytwe.
Pedal ze strachem:
- Obetniesz mi?
A sadysta na to:
- Sam sobie obetniesz, jak ta bude podpale...
pyzdra i kwiczol pracowali w kopalni. pewnego dnia pyzdra skonczyl
wczesniej i zostawil wiadomosc koledze na scianie: kwiczol jak bedziesz
tedy szedl to zabierz moja lopate, bo jo musze juz isc; na drugi dzien
pyzdra przychodzi do pracy i czyta napis na scianie: pyzdra nie wziolem
twojej lopaty bom tedy nie przechodziol - kwiczol.
- Dzien dobry,panie doktorze,jestem Napoleon Bonaparte..
- I uwaza pan,ze cos jest z panem nie w porzadku?
- Alez ze mna jest wszystko w porzadku,gorzej z moja zona.Ona
twierdzi,ze nazywa sie Kowalska...
- Czy oskarzony byl juz karany?
- Tak, za konkurencje.
- Za konkurencje sie nie karze. Co oskarzony konkretnie robil?
- Banknoty. Dokladnie takie same jak mennica panstwowa.
W bardzo zlym humorze fukajacy mis, chodzi po lesie, szukajac
komu by tu guza nabic. Nawinal mu sie zajac:
Mis: Czego ty zajac po lesie bez czapki sie wloczysz?
Zajac: No, bo, ja tego ...
Mis: SRU! zajacowi w leb!
Troche mu to ulzylo, ale nie na dlugo. Po jakims czasie, znowu
zrobil sie chmurny, znowu szukal kogos, na kim moglby sie
wyladowac. Spotkal wilka, zwierzyl mu sie, wilk mu poradzil
aby poszli do zajaca.
Mis: Ale juz dalem zajacowi raz...
Wilk: Co sie tam bedziesz przejmowal, daj mu jeszcze raz!
Mis: Ale, za co?
Wilk: Popros go o papierosa. Jak ci da z filtrem, to mu chlasniesz
bo chciales bez filtra, a jak ci da be filtra ...
Mis: No dobra...
Ida, spotykaja zajaca:
Mis: Te, zajac daj papierosa!
Zajac: A z filtrem, czy bez filtra?
Mis: ... A czego ty zajac ciagle po lesie bez czapki sie wloczysz?
Co pozostaje wdowie po gorniku?
- wyrabany przodek.
Ta sama rozprawa, ale inny goral
- Oskarzony zatem zadal poszkodowanemu kilkanascie ciosow
piescia po czym dwukrotnie kopnal lezacego a nastepnie
wrzucil go do studni?
- Jasne, ze tak. Utopic takiego gada chciolem!
- Czy oskarzony chce cos jeszcze dodac?
- A nie, on ma juz dosc...
Opisy gg!
Nauka nie rozum, rozum - nie nauka.
Widzew he has never died , and he never die
danke ,bitte ist caput
Wyszłam za mąż, zaraz wracam.
KtO PiJe MlEkO TeN ŻyGa DaLeKo!!! :p
Jeśli dobry Boże nam nie pomożesz to zgubią się serca dwa...
..::: Miała baba Koguta:::..
CałaWodaZeŚwiataWrurce1cm-owejToTaRurkaJestTakaDługaŻeJaPierdole:D....
Je voudrais sentir ton presence, etre avec toi toute le temps...
No more meaning to my life, no more reason to stay...
Strefa gracza...!
Wiedza powszechna!
Stany Zjednoczone. Historia
Stany Zjednoczone. Historia Początek Stanom Zjednoczonym dała angielska kolonizacja zamieszkanej przez Indian Ameryki Północnej. Pierwszą trwałą osadę Anglicy założyli 1607 na wyspie Jamestown (ob. w Wirginii). W 1620 do tzw. Nowej Anglii dotarli ojcowie pielgrzymi (grupa purytańskich osadników). Stopniowo pas między Oceanem Atlantyckim a Appalachami był zasiedlany od północy (ob. stan Maine) po południa (ob. stan Georgia) przez imigrantów z Anglii, szukających w Ameryce godziwych warunków życia, swobody religijnej i politycznej, którzy tworzyli tutaj zwarte kolonie. W XVII w. napłynęli na te tereny także Szwedzi i Holendrzy (kolonia Nowy Amsterdam, następnie Nowy Jork), a na pocz. XVIII w. Niemcy oraz Szkoci i Irlandczycy. Jedną z głównych zachęt dla imigrantów była obfitość i łatwość zdobycia ziemi, na której (w koloniach północnych) zakładano farmy albo (w koloniach południowych) plantacje. Na plantacjach wykorzystywano pracę niewolników murzyńskich, których od 1618 sprowa...Izrael. Historia.
Izrael. Historia. Po zburzeniu Świątyni Jerozolimskiej i rozproszeniu Żydów w diasporze utrzymywała się wiara w przyjście mesjasza, który odbuduje Królestwo Izraela. W XIX w. pojawili się myśliciele, którzy dowodzili, że przyspieszyć to może osadnictwo żydowskie w Palestynie. Nasilenie antysemityzmu w Rosji na początku lat 80. XIX w. spowodowało falę wychodźstwa Żydów do Palestyny (pierwsza alija), a wkrótce T. Herzl sformułował program budowy państwa Żydów w Palestynie (na tej podstawie rozwinął się syjonizm). Starania działaczy syjonistycznych doprowadziły 1917 do deklaracji brytyjskiego ministra A.J. Balfoura, zapowiadającej utworzenie żydowskiej siedziby narodowej” w Palestynie. Po 1918 rozwinęła się rosnąca szybko imigracja Żydów (zwł. z Europy Środkowowschodniej) do administrowanej przez Wielką Brytanię Palestyny. Wzrost liczby Żydów doprowadził do konfliktów zbrojnych. Władze brytyjskie ograniczały imigrację żydowską, co wywołało protesty organizacji syjonistyczny...
Encyklopedia!
POLSKIE LOTNICTWO WOJSKOWE Polskie lotnictwo wojskowe, samolot bojowy P11 z okresu II wojny światowej
bojowe i pomocnicze jednostki lotnicze WP i Polskich Sił Zbrojnych; zaczątki 1918 w Korpusie Wsch. gen. J. Dowbora-Muśnickiego i Armii Polskiej we Francji; 1920 ok. 200 samolotów, w wojnie z bolszewikami i walkach z Ukraińcami prowadziły gł. rozpoznanie i łączność; od 1933 wyposażone w sprzęt pol. produkcji (bombowce "karaś", po 1937 "łoś", myśliwce PZL); do 1939 kolejni d-cy: generałowie A. Lévéque (Francuz), W. Zagórski, L. Rayski, W. Kalkus, inspektor lotnictwa gen. J. Zając; 1 IX 1939 liczyło ok. 750 maszyn (15 bojowych eskadr myśliwskich, 9 bombowych, 7 rozpoznawczych i 12 obserwacyjnych przydzielonych armiom, Naczelny Wódz dysponował brygadami: pościgową i bombową); myśliwce strąciły 43 wrogie maszyny tracąc 38, bombowce atakowały niem. jednostki pancerno-motorowe w rejonach Częstochowy, Herbów Nowych, Radomska, Wielunia, Kamieńska; w całej kampanii polscy lotnicy strącili ok. 150 z ok. 2 tys. niem. s...PETERSBURG Petersburg, Pałac Puszkina
miasto obwodowe i port w Rosji w delcie Newy, nad Zat. Fińską; pow. 670 km2, zespół miejski ok. 1439 km2; 4,9 mln mieszk. (2000); gł. m. kraju po Moskwie; przem. maszynowy, stoczniowy, elektroniczny, hutniczy, chem., włókienniczy, odzieżowy, skórzany, drzewny, poligraficzny, materiałów bud., spoż.; lotnisko międzynarodowe; 41 szkół wyższych (uniw. zał. 1819), ok. 180 inst. nauk.; obserwatorium astr. w Pułkowie; filharmonia zał. 1862; Teatr Opery i Baletu; liczne muzea (największe Ermitaż, Morskie); zabytki z XVIII w.: Pałac Zimowy, klasztor Smolny z soborem; pałac Marmurowy; z XIX w.: sobory Kazański i św. Izaaka, Admiralicja, Inst. Smolny, Giełda Morska, pałace Senatu i Synodu, Michajłowski; Teatr A.S. Puszkina (dawn. Aleksandryjski) i in.; wznoszone od 1703 przez architektów ros. i zagr., sprowadzonych przez cara Piotra I; 1712-1918 stol. Rosji: 1715 zał. Akad. Morska, 1724 Akad. Nauk, 1733 Szkoła Med., 1773 Inst. Górn.; 1825 ośr. powstania dekabrystów...
Wielka literatura!
ej, białej szacie u stóp ogromnych, wysoko ku górze spiętrzonych schodów. Purpurowa materia okrywała stopnie, a dokoła równymi rzędami, niby promienie słoneczne zastygłe w locie, biegły smukłe i strzeliste złote kolumny. Nie zdając sobie sprawy, gdzie się znajduje, instynktem raczej kierując się niż określonym celem, zaczęła powoli wspinać się po schodach. Wtedy kolumny, jakby nagle ożyły - zafalowały śpiewnie i podobne światłu, które gra pełnią południowego blasku na dojrzałych drzewach, poczęły płynąć ku górze. Uczuła się wtedy, jak nigdy jeszcze dotąd, lekka i radosna. Nagle zdała sobie sprawę, że z chwilą, gdy znajdzie się na szczycie schodów, będzie musiała z nadmiaru szczęścia umrzeć...
Anna gorzko uśmiechnęła się. Gdy pamięć przywoływała to dawne wspomnienie, zawsze ogarniało ją wrażenie, iż cała odległa przeszłość w stosunku do życia obecnego jest czymś nierealnym, jak gdyby zamkniętym kręgiem zdarzeń należących do innego zupełnie człowieka. Nie znajdowała żadnej łączności pom
c na kresach wschodnich. Za pieniądze, które mu przypadły z podziału, wybudował domek i urządził sklep z wyszynkiem.
Zadowolony był ze spotkania. Zaproponował kolację. Wstąpili razem do baru. Ciągle opowiadał o sobie. Ale Anna wiedziała, że szybko zdał sobie sprawę z sytuacji, w jakiej się znajdowała. Nie potrzebował pytać. Była ubrana źle, z tandetną jaskrawością, wyglądała niezdrowo; chciwie, choć starała się panować nad ruchami, rzuciła się na gorące jedzenie. Gdy zaproponował jej wyjazd do Sedelnik w wiadomym celu, zgodziła się bez wahania. Nie miała nic do stracenia. W Warszawie czekał ją tylko głód, a w niedalekiej przyszłości szpital lub żebranina pod kościołem. Ludzie? Uważała, że wszędzie są ci sami, jednakowo źli. Wolała więc o tym nie myśleć, cieszyć się raczej, że znajdzie się na wsi. W pewnym momencie, gdy wyobraziła sobie pola i lasy, krajobraz od tylu lat nie widziany, odżyły w niej bolesnym szarpnięciem najdawniejsze, rzadko budzące się wspomnienia. Wychynął z mroku cz
itowka. - Trudno. Nic się na to nie poradzi.
- Ale nie zawsze dobrze się na tym wychodzi.
- Jeśli umie się milczeć.
Nawrocki spojrzał na kupca i roześmiał się niespodziewanie młodo i pogodnie.
- Jeśli musi się milczeć, chciał pan chyba powiedzieć.
Litowka przygryzł wargi. Tamten powoli zaczął zapinać płaszcz. Ciągle jeszcze uśmiechał się radośnie, z chłopięcą niemal przekorą.
- Aha, panie Litowka, jeśli pan jest rzeczywiście tak ciekawy, jak pan twierdzi, to pewnie chętnie się pan dowie czegoś o swoim przyjacielu?
Litowka nastawił uszu.
- Przyjacielu?
- Burak był pana przyjacielem, nie?
- Stara historia! - bąknął Litowka.
- Ale ciekawa.
Tu Litowka nie wytrzymał. Wesołość posterunkowego szarpnęła jego spokojem. Wsparty na szeroko rozstawionych dłoniach, uniósł nad kontuar swój przysadzisty tułów, żyły nabrzmiały mu na skroniach, oczy nabiegły krwią. Krzyknął:
- Nic nie wiedziałem, już wtedy panu powiedziałem, że nie wiedziałem, że to kradziony towar.
Nawrocki pstryknął lek
|